Przebywanie w tym mieście na otwartej przestrzeni nie jest niebezpieczne. Prawdziwe niebezpieczeństwo czai się w budynkach.
Taka wycieczka bez specjalnego wykrywacza promieniowania to jak chodzenie po polu minowym w butach do chodzenia po głębokim śniegu.

Wszystkie drzwi są pootwierane, aby zmniejszyć ryzyko. Za nimi kryją się odległe wspomnienia życia, jakie się tu niegdyś toczyło.

Dzieci musiały się rozstać ze swoimi ulubionymi zabawkami. Ludzie byli zmuszeni do pozostawienia całego swego dobytku - od fotografii rodzinnych do samochodów. To jest nieprawdopodobne: ludzie tutaj żyli, mieli domy, garaże, motocykle, samochody, pieniądze, przyjaciół, krewnych, każdy żył swoim własnym życiem. Każdy miał swój własny kąt. I w przeciągu kilku godzin wszystko to legło w gruzach, cały ich świat się załamał.
Po kilku godzinach podróży jakimś wojskowym pojazdem stawali pod prysznicem, zmywali z siebie promieniowanie, następnie wkraczali w nowe życie, nadzy, bez domu, bez przyjaciół, bez pieniędzy, bez przeszłości, z bardzo wątłą przyszłością.

Fotografia z ewakuacji, wiosna 1986
Mapa ... 600 lat ... Zwiedzanie ... Punkt kontrolny ... Straty ... Likwidatorzy ... Przejazd przez Czarnobyl ... Wiejski dom elekcyjny ... Elektrownia atomowa ... Cisza ... Prypeć - miasto widmo ... Sklep rowerowy ... Hotel ... Nowy początek ... Ich flaga wciąż tam leżała ... Nie będzie parady z okazji Święta Pracy ... Powrót do ZSRR ... Diabelski młyn ... Wchodzimy na górę ... Wowik + Tania = miłość ... Na dachu ... Miasto, w którym czas się zatrzymał ... "Azure" i "Sonata księżycowa" ... Przedszkole ... Przedszkole c.d. ... Ogień Prometeusza